Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skarszyn - krzyż kamienny (pojednania/pokutny?). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skarszyn - krzyż kamienny (pojednania/pokutny?). Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lutego 2021

wtorek, 3 listopada 2015

Skarszyn - krzyż kamienny (pojednania/pokutny?) jesienią

O tym krzyżu pisałam w innym wpisie, zimowym  , ale wróciłam w to miejsce,aby zobaczyć, jak prezentuje się pogodny, jesienny dzień... Okoliczne drzewa straciły już zieloność liści a stary platan powiewa dyndającymi na lekkim wietrze nasiennikami w kształcie kulek. Pogoda dopisała: lekko mglisty dzień i sporo słońca to, to, co aparaty fotograficzne lubią najbardziej. Krzyż nadal stoi na górce przesłonięty nieco zwisłymi konarami platana...Może bardziej się pochylił? ...albo może mi się tak tylko wydaje?







sobota, 13 grudnia 2014

Skarszyn - krzyż kamienny (pojednania/pokutny?)


Najstarsze wzmianki dotyczące krzyży 'pokutnych' na Śląsku datują się już na XVIII wiek , natomiast od początku XIX wieku pojawiają się szersze opisy i artykuły  im poświęcone, niekiedy wzbogacone opowieściami  o ich pochodzeniu.  Najstarsza opublikowana rycina, na której widnieje krzyż pokutny , pochodzi z 1800 r a przedstawiała ona krzyż ustawiony tuż za wsią Skarszyn k. Trzebnicy.

Jadąc drogą od Trzebnicy, w kierunku Łoziny, zobaczymy - szczególnie zimą i wczesną wiosną - dużego platana, posadzonego na wzgórku a obok, pochylony kamienny krzyż. To krzyż pokutny, który w ramach umowy pokutnej, stawiany był najczęściej , choć niekoniecznie, na miejscu zbrodni przez mordercę. O pamiątkach średniowiecznego wymiaru sprawiedliwości i  zwyczajowych prawach związanych z ich ustawianiem, napisałam w osobnym poście, ale warto teraz tylko podkreślić, że krzyże, czy kapliczki pjednania, oznaczały, że zabójca wykupił się z winy za ustaloną cenę (nie tylko pieniężną) a rodzina , podpisując stosowny dokument, rezygnowała z prawa zemsty. 


Krzyż w Skarszynie, wyciosany jest w granicie- materiale trudnym do ręcznej obróbki dla niefachowca, ale pewnie dlatego przetrwał w niezłym stanie. Ustawiony jest na wzgórku, podobno kurhanie , na skrzyżowaniu drogi głównej i polnej. Dziś już nie wiadomo kto i w jaki sposób stracił życie i czy kurhan jest grobem zamordowanego.


Inną, ciekawą zagadkę, stanowi rosnące obok drzewo. Jest to duży, dość stary platan. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że platan do Polski, trafił nieco ponad 300 lat temu. Oglądałam jedne z najstarszych platanów w Polsce i mogę napisać, że ten, ze Skarszyna nie jest przy nich rażąco mały. Kto i dlaczego posadził w takim dziwnym miejscu, w szczerym polu,  rzadkie wtedy i drogie drzewo? Czy miało to związek z krzyżem i kurhanem, czy też jest to zwykły przypadek? Ciekawa jestem, czy gdzieś zapisana jest odpowiedź na te pytania?



Kiedy robiłam zdjęcia krzyża  pod Skarszynem ( 14.XII.2013) , cała okolica pokryta była mgłą .Nisko przeświecające z oddali , zimowe słońce , dodawało miejscu uroku i tajemniczości a lekki mróz powodował, że nie grzęzłam w błocie polnej drogi. Fotki wyszły nieco nierealne , choć jadące drogą samochody, na co dzień, odzierają to miejsce z tajemniczości. Mam nadzieję, że tego, na załączonych zdjęciach nie widać.